Jaki pamiętam Radzyń? Skromny. 6000 ludności...
Wpisany przez Kuba Jakubowski   
czwartek, 23 grudnia 2010 14:14

Zapraszamy do obejrzenia filmu "Dziadki-dziatkom. Pamiętnik ze Starego Radzynia". Film opowiada o Radzyniu lat 30., 40. i 50. we wspomnieniach najstarszych mieszkańców. Premiera filmu odbyła się w grudniu 2009 roku. Dziś całość do zobaczenia w częściach w internecie. Wszystkie części filmu zobaczysz klikając poniżej.

 
Stare Żydówki w perukach i ich sklepiki
Wpisany przez Stefania Szmytkowska   
wtorek, 21 grudnia 2010 12:00

Kiedy byłam dzieckiem pamiętam jak pod murem parku, od strony zamku stał szereg małych sklepików prowadzonych przez Żydów. Stare Żydówki, w perukach, wystawiały malutkie stoliczki z towarami na zewnątrz sklepików. W zimie siedziały na krzesłach, grzały się przy garnkach z rozżarzonych węglem ustawionymi miedzy stopami. Te sklepiki i wiele małych drewnianych domków w rynku spłonęło około 1930 roku.

 
Nawet drużyna Orląt była grupką zapaleńców
Wpisany przez Arkadiusz Kulpa   
poniedziałek, 20 grudnia 2010 09:00

 

W letnie, upalne dni pan Edmund z kolegami chodził popływać na tamę na rzece Białce. Woda w rzece była wtedy tak czysta, że żyły w niej raki. Popływać też można było na cegielni. Przy stadionie był drewniany basen wybudowany jeszcze przed wojną, ale rzadko z niego korzystano. W zimie, gdy woda w basenie zamarzała, jeżdżono w nim na łyżwach, a piłkarze Orląt często grali tam w hokeja. Utworzyli nawet coś na kształt drużyny hokejowej – śmieje się pan Edmund Górka.

 
Czasy były straszne, na każdym kroku czyhała śmierć
Wpisany przez Arkadiusz Kulpa   
poniedziałek, 20 grudnia 2010 09:00

Kiedyś Franek, jeden z folksdojczów, przyjechał do Wrzosowa i upił się u sołtysa. Ci, którzy musieli z nim pić, schowali mu jego pejcz, aby nikogo nie pobił. Gdy Franek zauważył brak pejcza, kazał zaprowadzić się do rymarza. Tak trafił do zakładu mojego ojca. – Powiedział mi, że mam dwie godziny na wykonanie pejcza, a zapłatą będzie to, że wypróbuje go na moim grzbiecie. A gdybym przypadkiem nie zdążył to… i przyłożył mi pistolet do głowy – opowiada pan Franciszek Matuszewski.

 


Free template 'Colorfall' by [ Anch ] Gorsk.net Studio. Please, don't remove this hidden copyleft!